Czerwona trasa rowerowa Rybnik - Lubomia-Światłowiec

Trail number: 320-c

Bardzo ciekawa trasa rowerowa przybliżająca miejsca związane z licząca sobie ponad 200 lat historią górnictwa na ziemi rybnickiej. Prowadzi częściowo lasami, częściowo przez pokryte polami wzgórza, na zboczach których zachowały się kopalniane szyby pochodzące najczęściej z przełomu wieków, przeważnie zachowane w bardzo dobrym stanie. Trasa przebiega w niedalekiej odległości od najciekawszego zabytku Rybnika związanego z wydobyciem węgla kamiennego – Zabytkowej Kopalni „Ignacy” w Niewiadomiu. Tuż przy zakończeniu trasy znajdują się pozostałości pochodzącego z VIII wieku głównego grodu słowiańskiego plemienia Gołężyców.

Minusem trasy są jednak braki w jej dokładnym oznakowaniu. Jeśli nie dysponujemy sprzętem GPS na który można pobrać ścieżkę z portalu trail.pl, skorzystać możemy z tradycyjnej mapy tras rowerowych dostępnej bezpłatnie w Punkcie Informacji Turystycznej na Placu Wolności w centrum Rybniku.

Trasa rozpoczyna się na skrzyżowaniu czterech rybnickich tras rowerowych w pobliżu ośrodka „Kotwica” położonego nad zachodnim brzegiem Jeziora Rybnickiego. Najpierw przeprowadza przez las, za którym prowadzi przez zabudowania dzielnicy Zebrzydowice, by następnie wjechać w las porastający poprzecinane wąwozami zbocze. Trasa często zmienia bieg, trzeba więc szczególnie uważać na jej oznaczenia widoczne na pniach drzew. W lesie, przez który teraz przejeżdżamy znajdowała się niegdyś jedna z największych w okolicy zakładów górniczych kopalnia „Szczęście Beaty” - „Beatensglück”. Nazwa Po samej kopalni pozostało niewiele – jedynie górnicze „familoki” i willa dyrektora kopalni przy ulicy Raciborskiej, a także niewielki budynek należący niegdyś do zabudowań szybu Helena. Jadąc naszą trasą mamy okazję zobaczyć w jej pobliżu jedynie ten ostatni budynek – znajduje się on obok zakrętu trasy położonego najbliżej ruchliwej ulicy Raciborskiej. Pośród drzew znaleźć można natomiast pozostałości wielu nieczynnych, zasypanych szybów kopalnianych. Nie są to obiekty duże, najczęściej mają postać wysokich na ok. 1 – 1,5 m kwadratowych obmurowań, wewnątrz wypełnionych ziemią i porośniętych krzewami. Zbocze, przez które prowadzi trasa jest poprzecinane wieloma nieregularnymi zapadliskami o różnorodnej głębokości. Jest to efekt stosowania zabierkowo–filarowego systemu wydobywania węgla w Kopalni „Szczęście Beaty”, która swą niedługą ale intensywną działalność zakończyła w 1919 roku.

Opuszczamy las i wyjeżdżamy na teren Buzowic. Po wyjechaniu z lasu trasa prowadzi w kierunku drogi wojewódzkiej 935 do Raciborza, jednak nie dociera do niej, lecz skręca w prawo 100 m po opuszczeniu lasu. Ulicą Frontową pojedziemy teraz około 1,5 km, po czym na skrzyżowaniu z szerszą ulicą Szczerbicką skręcamy w lewo, w górę. Zaraz potem docieramy do skrzyżowania na rogu którego stoi sklep i skręcamy w prawo, w boczną drogę. Trasa wiedzie teraz prostą ulicą Szybową, doprowadzając nas do kolejnego miejsca związanego z górnictwem na tych ziemiach. Po lewej stronie, po około 250 metrach od skrzyżowania z ulicą Szczerbicką zobaczyć można nieczynny szyb kopalni „Dicke Verwandtschaft” - „Bogate pokrewieństwo”. Szyb ten wykorzystywany był aż do 1994 roku jako szyb zjazdowy kopalni „Rydułtowy”. Niestety nie można wejść na teren obiektu – działa w nim prywatne firma.

Ulica Szybowa doprowadza do skrzyżowania z ulica Piecowską, na którym skręcamy w lewo i tuż zaraz po kilkudziesięciu metrach prawo, w długą prostą aleję. Wiedzie ona do szybu „Cila”, zwanego też pod nazwą „Cecylia”. W zabudowaniach pochodzącego z połowy XIX wieku szybu mieści się prywatna firma - wejście na teren zakładu możliwe jest tylko za zgodą właściciela. Przed bramą wjazdową szybu skręcamy w lewo i zjeżdżamy w dół, do niewielkiej dolinki i skrzyżowania, na którym jedziemy prosto. Warto spojrzeć do tyłu, by jeszcze raz rzucić okiem na szyb „Cila”, wyglądający z tego punktu widzenia zdecydowanie bardziej ciekawie.

Trasa prowadzi dalej w kierunku niewielkiego tunelu przecinającego nasyp kolejowy. Z linią kolejową związana jest ciekawostka – kilkaset metrów dalej, po lewej, prowadzi ona do długiego na ponad 700 metrów, najstarszego w Polsce tunelu. Jego budowa była niezbędna do rozwoju górnictwa na ziemi rybnickiej i wodzisławskiej, a przekopanie wzgórza stojącego na przeszkodzie kolei było zbyt kosztowne. Budowa napotykała wielokrotnie na przeszkody, lecz gdy została ukończona tunel był, jak na tamte czasy, najnowocześniejszą tego typu budowlą. We wrześniu 1919 roku jako obiekt strategiczny został przez Wojsko Polskie przeznaczony do wysadzenia w powietrze w celu opóźnienia ataku wojsk hitlerowskich. Operacja powiodła się, a wybuch miał miejsce kilkanaście minut przed zajęciem Rydułtów przez Niemców. Po przejechaniu pod nasypem kolejowym trasa zaczyna wspinać się na zbocze. Po prawej stronie dostrzec można wysoki, stojący blisko linii kolejowej szyb. To „Erberich” wybudowany w 1853 roku, wchodzący w skład kopalni „Charlotte”, obecnie już nieczynny. Dawna „Charlotte to dzisiejsza kopalnia „Rydułtowy-Anna”

Szlak prowadzi teraz przez tereny należące do miejscowości Czernica. Zanim jeszcze zaczęła się historia górnictwa na Śląsku, Czernica znana była już z obecności węgla. Jego pokłady były tak płytko położone, że barwiły na czarno wody przepływającego przez wieś potoku, notabene nazywanego „Czarne wody”. W tych czasach nikt nie określał węgla mianem „czarnego złota”. Sytuacja ta zmieniła się dopiero wtedy, gdy u schyłku XVIII wieku do Czernicy trafili pruscy urzędnicy poszukujący węgla. Odkrycie dużych zasobów okolicznych złóż węgla zapoczątkowało zupełnie nowy rozdział w dziejach Czernicy i okolicznych miejscowości. W centrum miejscowości znajduje się bardzo dobrze zachowany Pałac Rothów z XIX wieku. Aby do niego dotrzeć trzeba nieco zboczyć z naszego szlaku na czarną trasę rowerową. Jedną z najsławniejszych osób pochodzących z Czernicy jest znany kompozytor muzyki poważnej – Henryk Mikołaj Górecki.

Po przejechaniu przez spory teren nieużytków szlak dojeżdża do zabudowań Rydułtów. Jest to jeden z nieco gorzej oznakowanych fragmentów trasy. Biegnie ona ulicą Barcioka, a w okolicy niewielkiego porośniętego gęstym zadrzewieniem cmentarza skręca w prawo, w kierunku stacji benzynowej. Przeprowadzamy rowery przez ruchliwą ulicę Raciborską (droga wojewódzka nr 935) i kierujemy się prosto, w do centrum Rydułtów szeroką ulicą J. Bema. Po lewej stronie ulicy znajduje się szeroki chodnik, którym trasa prowadzi około 500 m, po czym skręca w prawo, w ulicę Gajową. Jedziemy nią około 1200 m, po czym po dojechaniu do niewielkiego stawu ukrytego za drzewami skręcamy ostro w prawo. Trasa wiedzie dalej przez lasy i tereny rolnicze, aby doprowadzić nas do Krzyżkowic. Jedziemy kolejno ulicą Grota – Roweckiego, następnie skręcamy w prawo w ulicę Okrzei, a potem jedziemy prosto w ulicę Dolną. Dalej jedziemy prosto ulica Krzyżową, która doprowadza nas do głównej ulicy Kolberga. Skręcamy na niej w lewo i po ok. 50 metrach skręcamy znów, tym razem w prawo, w ulicę Łanową. Następnie skręcamy w prawo w ulicę Cisową, która wiedzie do skrzyżowania z ulica Lubomską, na którym skręcamy w lewo, w kierunku lasu. Do naszej trasy dołączają znaki pieszego szlaku turystycznego koloru niebieskiego. Czerwona trasa rowerowa kończy swój bieg w lesie, na skrzyżowaniu z żółtą trasą rowerową nr 316 Wodzisław Śląski – Olza.

Jadąc dalej żółtą trasą rowerową w prawo, dojedziemy do ciekawego obiektu historycznego - pochodzącego najprawdopodobniej z VIII wieku grodu Gołężyców, prastarego plemienia słowiańskiego zamieszkującego tereny Górnego Śląska i doliny Odry, do którego należał m.in. gród na Górze Zamkowej w Cieszynie. Gród w Lubomii posiadał dwa wejścia: od zachodu i wschodu oraz podwójny pierścień fos i wałów. Obiekt nie jest zrekonstruowany, ale na pewno robi wrażenie swoimi rozmiarami. Był to najprawdopodobniej główny gród plemienia Gołężyców. Podczas badań archeologicznych napotkano bowiem na ślady dużej chaty słupowej, o wymiarach 2,5 na 20 metrów, która najprawdopodobniej była miejscem spotkań starszyzny plemiennej.

Add your review

Login to add a review