Niebieski szlak pieszy: Wisła Głębce PKP - Stożek Wielki

Niespełna dwu i półgodzinny szlak turystyczny stanowiący stopniowe i łagodne zdobywanie wysokości i uczęszczany przede wszystkich przez tych, którzy w okolice Wisły docierają pociągiem. Szlak zaczyna się przy stacji kolejowej Wisła Głębce, a kończy przy schronisku PPTK pod samym szczytem Stożka Wielkiego (978 m n.p.m.), dzięki czemu jest tak samo przydatny dla tych, którzy zapragną np. w piątek wieczorem przyjechać do Wisły, przenocować w górach, by w sobotę rano wyruszyć na szlak bezpośrednio z gór. Szlak ten pozwala także na zorganizowanie jednodniowej pętelki z metą przy stacji kolejowej Wisła Dziechcinka. Szlak należy do uczęszczanych, zwłaszcza na odcinku wisła Głębce PKP – Przeł. Łączecko (774 m n.p.m.). Przebieg szlaku to trawers grzbietu Beskidu (824 m n.p.m.), Kiczor (990 m n.p.m.) i Kyrkawicy (973 m n.p.m.) od strony północnej, czyli nad Doliną Łabajowa.  Oznakowanie szlaku jest zadbane, aczkolwiek w kilku miejscach może lekko wprowadzać w zakłopotanie. Ogólnie szlak nie posiada przeszkód na trasie, a strome podejścia są krótkie i nieliczne. Szlak polecamy osobom w każdym wieku i z różnym stopniem turystycznego zaawansowania. Odcinek szlaku od Mraźnicy aż po Stożek Wielki może być także zaliczany do widokowych. Start szlaku i „rogacz” znajdują się przy drodze asfaltowej i jakby na tyłach stacji kolejowej, to też stosunkowo łatwo tam trafić po wyjściu z pociągu. Wisła Głębce to ostatni dworzec na linii kolejowej z Goleszowa. Budynek dworca został otwarty 3 września 1933 roku, a linia kolejowa zgodnie z planami miała być w kontynuowana dalej w stronę Istebnej, a także Czadcy lub Jabłonkowa. Nigdy jednak nie doszło do wykopania tunelu pod Przeł. Kubalonka, ani też do wydłużenia linii kolejowej, to też podróżni wielokrotnie mają wrażenie, iż stacje kolejowe były budowane na wyrost. Za budynkiem stacji widoczna jest odkrywka piaskowca powstała w wyniku „ścięcia” górskiego stoku na potrzeby budowy dworca i drogi. Za dworcem kolejowym szlak wiedze drogą asfaltową do góry, a później przed budynkiem baru „nad wiaduktem” skręca w lewo do góry. Okolice tego baru są ciekawym punktem widokowym na otoczenie Wisły, a zwłaszcza grzbiet Kozińców oraz Trzy Kopce Wiślańskie. Po ok. 1 km od startu szlak skręca w lewo na polanę opuszczając tym samym drogę asfaltową i z płyt betonowych. Jest to miejsce o tyle newralgiczne, że oznakowanie skrętu jest nieczytelne. Cały problem rozwiązuje tabliczka kierunkowa z informacją „Stożek”. Dróżka na polanie jest słabo widoczna, lecz po wejściu na tą dróżkę kolejne oznakowanie jest dobrze widoczne. Od tego skrzyżowania aż do przysiółka Mrozków na poniżej polany Mraźnica szlak wiedzie leśnymi drogami i dróżkami w lesie. Dość częste przecinki w lesie odsłaniają nam widoki na Dolinę Łabajowa, grzbiet Kobylej (802 m n.p.m.), Stożek Wielki, a także fragmentaryczne widoki na Pasmo Wiślańskie Beskidu Śląskiego. Na niektórych odcinkach szlak jest rozjeżdżony i rozkopany, a ponadto na całej długości szlaku znajdziemy kilka młak, czyli terenów lekko podmokłych, które przy ujemnych temperaturach zamieniają się w lodowiska, a z kolei latem lub w upalne dni stanowią teren błotnisty porośnięty trawą. Warto zwrócić także uwagę na stary drewniany most na trasie, którego stan pozostawia wiele do życzenia i dla własnego bezpieczeństwa lepiej, by nie stawały na nim dwie osoby na raz, ponieważ luźno poukładane kłody działają wówczas jak „równia pochyła”. W okolicach tego mostu szlak jest słabo oznakowany, lecz wystarczy trzymać się głównej drogi i cały czas iść prosto, a dojdzie się do drzew ze znakami szlaku i dalej do Przysiółka Mrozków. Odcinek ok. 500 m przez Przysiółek Mrozków to wędrówka drogą asfaltową, lecz z pięknym widokiem na Kiczory, Kyrkawicę, Stożek Wielki oraz Cieślar (918 m n.p.m.). Za przysiółkiem mamy kolejny ostry skręt w lewo, jest on jednak dobrze oznakowany. Za zakrętem szlak na krótkim odcinku stromo podchodzi do góry i wiedzie wzdłuż ogrodzenia do momentu złączenia się z czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim (odcinek Przeł. Łączecko – Przeł. Kubalonka) na Polanie Mraźnica. Warto zejść ze szlaku na polanę, by obejrzeć piękną panoramę otoczenia Doliny Łabajowa. Na odcinku z Polany Mraźnica do Przeł. Łączecko oba szlaki idą równolegle. Za Polaną Mraźnica znajduje się niewielka wychodnia piaskowca gruboziarnistego. Za ostatnimi zabudowania i prowizorycznym boiskiem, szlak czerwony i niebieski odbijają z szerokiej leśnej drogi w wąską dróżkę między młodnikiem świerka i krzewami jarzębiny. Od głównej dróżki odbija tutaj wiele mniejszych, ponieważ teren jest podmokły i w deszczowe dni pełno tu kałuż. Na Przełęczy Łączecko znajduje się ławka oraz skrzyżowanie szlaków. Przecinki w lesie w okolicy Przeł. Łączecko są dobrym punktem widokowym na południe, a przy dobrej pogodzie widać stąd Beskid Żywiecki, a nawet Tatry, warto więc pokręcić się po okolicy podczas postoju. Od Przełęczy Łączecko szlak niebieski wchodzi w trawers stromych stoków Kiczor i Kyrkawicy, ale faktycznie właśnie ten odcinek jest potocznie nazywany płajem. Dawniej na ¾ długości górale istebniańscy drogę wyłożyli kamieniami na wzór kocich łbów, a sama Przeł. Łączecko „łączyła” przysiółki góralskie nad Pośrednim Potokiem z terenami wypasowymi nad Doliną Łabajowa. Szlak niebieski pokrywa niemal w całości ówczesną drogę, stąd gdzieniegdzie można jeszcze zobaczyć pozostałości starej kamiennej drogi. Pierwszy punkt widokowy na płaju znajduje się tuż nad Przeł. Łączecko i odkrywa nam widoki na prawie całe Pasmo Wiślańskie wraz ze Skrzycznem (1257 m n.p.m.) i Równicą (885 m n.p.m.). Takich punktów widokowych na trasie jest jeszcze kilka. To w jak łagodny sposób zdobywamy wysokość najlepiej można zaobserwować na przykładzie Kobylej, która już teraz jest mniej więcej na równi z nami, a za niedługo będziemy mieli ją „pod nogami”. Oznakowanie płaju jest dobre, lecz w kilku miejscach zostały ścięte drzewa, oznakowanie jest przez to rzadsze, a nowopowstałe leśne drogi łatwo wprowadzają w błąd wielu turystów. Warto jednak trzymać się naczelnej zasady tego szlaku, czyli iść trawersem lub lekko pod górkę. W żadnym momencie płaju szlak nie schodzi gwałtownie w dół, a ostatnie podejście przed połączeniem się z innymi szlakami jest łagodne. Na trasie płaju jest też kilka momentów, kiedy to przechodzi się obok większych głazów – są one pozostałością po dawnych rumowiskach skalnych, bowiem teren ten jest stromy i bogaty w wychodnie skalne. Za trzecim punktem widokowym szlak dochodzi do granicy polsko-czeskiej, a także kilku pozostałych szlaków: żółtego (odcinek Wisła Centrum – Istebna Jasnowice), zielonego (odcinek Wisła Głębce – Istebna Zaolzie Bucznik) i czerwonego Głównego Szlaku Beskidzkiego. Wszystkie szlaki prowadzą grzbietem granicznym do Schroniska PTTK na Stożku Wielkim. Oznakowanie na grzbiecie jest czytelne, a i sama szeroka droga nie sprawia najmniejszych trudności orientacyjnych. Po drodze mijana jest górna stacji Kolei Linowej „Stożek”. Szlak niebieski kończy się przy schronisku. Podsumowując, szlak jest łatwy, przyjemny i zadbany. Szlak doskonale spełnia swoją rolę, tj. zdobycie 416 m przewyższenia w 2:20 godz., w efekcie czego wielu turystów sprawnych fizycznie pokonuje go znacznie szybciej. Szlak jest także ciekawy sam w sobie, ponieważ posiada kilka punktów widokowych, prowadzi cichymi zakątkami Wisły, a do tego wszystkiego w okresie letnim zapewnia wiele doznań związanych z urokami beskidzkich lasów. Na polanach oraz w rzadziej rosnących lasach znajdziemy wiele borówczysk oraz maliniaków, co z pewnością spodoba się miłośnikom podjadania na szlaku. Na trasie szlaku między początkiem a końcem nie ma żadnej bazy noclegowej lub gastronomicznej, lecz wszystkie cywilizacyjne braki są nadrobione przez schronisko na Stożku, a także bliskość sklepu, karczmy czy zajazdu w Głębcach. Tekst pochodzi z Magazynu Turystyki Beskidzkiej Beskidtrek

Users voice... (Add)

  1. damian_skrzypiec

    Postuj ranczo cieńków

Add your review

Login to add a review