Niebieski szlak pieszy: Wisła Oaza Rondo PKS - Kobyla Sałasz

Szlak niebieski z Wisły Oazy do osiedla Na Polanie jest „łącznikiem”, czyli szlakiem, który doprowadzi nas do głównego grzbietu Pasma Stożka i Czantorii w Beskidzie Śląskim. Szlak proponujemy przede wszystkim tym, którzy do Wisły docierają autobusem bądź pociągiem i nie mają potrzeby przejścia górskiej pętli.

Szlak pokonuje się w niespełna 2 godziny, co przy różnicy wysokości 330 m nie jest złym wynikiem, lecz trasa ta bardzo często zaliczana jest do męczących. Gdy popatrzymy na dystans, pierwsze 3,5 km stanowi ciągłe zdobywanie wysokości do ok. 730 m n.p.m. Wydaje się jednak, że zdecydowanie bardziej od kąta nachylenia męcząca jest zróżnicowana nawierzchnia szlaku – od błota, przez asfalt i betonowe płyty po drobny piaskowcowy żwir i luźne kamienie na trasie. Warto jednak podjąć ów trud, chociażby dla widoków i jednej z największych w Beskidach skałek wspinaczkowych.

Dawniej szlak zaczynał się na przystanku kolejowym Wisła Dziechcinka PKP, jednak od pewnego czasu początek szlaku jest przy przystanku Wisła Oaza PKS (przy rondzie koło stacji paliw), z tego też wynika różnica początkowych kilkuset metrów śladu GPS w stosunku do większości map z naniesionymi szlakami. Nasz ślad zaczyna się na skrzyżowaniu, gdzie łączą się dwa szlaki – stary i nowy. Nie wpływa to jednak na jakość śladu GPS, ponieważ każdy we własnym urządzeniu może sobie ustawić trasę z punktu startu do początku naszego śladu bez względu na to, czy rusza z przystanku PKS czy PKP.

Pierwszych kilkaset metrów szlak idzie asfaltem w górę doliny potoku Dziechcinka, by zaraz za wiaduktem kolejowym skręcić w lewo. Za wiaduktem przechodzimy przez niewielki mostek i mamy do pokonania podejście do góry, a później szlak wiedzie przez pola do przejazdu kolejowego. Ten kilkusetmetrowy odcinek jest całkowicie antyturystyczny, ponieważ podejście do góry odbywa się w glinianym błocie po kostki (efekt robót ziemnych przy przebudowie pensjonatu na hotel), natomiast odcinek przez pola i nieużytki rolne po najmniejszych opadach deszczu zamienia się młakę. Wiadukt w Dziechcince zasługuje jednak na uwagę, bo jest on w ciągu kolei z Ustronia do Wisły Głębce i został wybudowany w 1932 roku. O tym fakcie oraz o osobach zaangażowanych w przedsięwzięcie informują dwie tablice dobrze widoczne ze szlaku. Za przejazdem kolejowym szlak podchodzi stromo do góry asfaltową drogą między domami. Jest to jedno z bardziej męczących podejść, lecz na końcu drogi czeka na nas doskonała nagroda – piękne widoki na otoczenie Doliny Wisły.

Za osiedlem szlak wchodzi w młody brzozowy zagajnik, w którym kamienistą drogą zdobywamy wysokość aż do górnej stacji wyciągu orczykowego w Wiśle Kopydło. Rozciągają się stąd przepiękne widoki na Pasmo Baraniej Góry oraz prawobrzeżną część Doliny Wisły. To widoki na wschód i południe są główną atrakcją całego szlaku, którą co jakiś czas różne polany i punkty widokowe będą nam odsłaniały. Od polany nad wyciągiem aż do samego Osiedla Kobyla szlak stopniowo zdobywa wysokość. Z kilku drobniejszych polan możemy podziwiać Czupel (882 m n.p.m.) oraz Trzy Kopce Wiślańskie (810 m n.p.m.). W kilku miejscach trasa szlaku krzyżuje się z dróżkami i leśnymi drogami, ale szlak jest dobrze oznakowany i trudno jest się zgubić. Na osiedlu Kobyła nawierzchnia szlaku to asfalt i betonowe płyty, są tam jednak także i atrakcje. Niewątpliwie, największą z nich jest Krzakoska Skała - jedna z największych skał w Beskidach, a z pewnością jeden z najciekawszych rejonów do wspinania się w piaskowcu, to też wielokrotnie widzimy tam grupki osób ze szpejem, poprzypinanych linami i wdrapujących się po skale… Ze skały mamy przepiękną panoramę na okolice centrum Wisły. Zaraz za skałą szlak skręca w prawo, co jest dobrze oznakowane na drzewach. Jakby ktoś przeoczył drogę ścinającą skrzyżowanie, asfaltową drogą i tak dotrze do kolejnego skrzyżowania, gdzie również należy skręcić w prawo. Z osiedla dobrze widać wierzchołek Kobylej (802 m n.p.m.), na który nasz szlak nie wychodzi, lecz trawersuje północne zbocza grzbietu.

Wbrew pozorom, niemałą atrakcją są zwierzęta, jakie można zobaczyć w leśnym gospodarstwie. Gospodarze często „leczą” tutaj sarny czy daniele, a i czasami między cielakami jakiś struś przeleci, co najbardziej cieszy najmłodszych turystów. Nieco powyżej gospodarstwa, w bezpośrednim sąsiedztwie szlaku, jest otoczona sadem stara drewniana wiślańska chałupa. Nie polecamy wchodzić na teren prywatny, ale zachęcamy by przyjrzeć się tradycyjnej góralskiej ciesiołce.

Za osiedlem szlak wchodzi w las na stokach Kobylej, gdzie szeroką leśną drogą łagodnie zdobywa wysokość. Po kilkunastu minutach podchodzenia dojdziemy do polany, z której pięknie widać już główny grzbiet Pasma Stożka i Czantorii. Szlak w tym miejscu skręca lekko w lewo między starą ambonką myśliwską a postawioną nieco dalej ławką (po prawej stronie). Z polany szlak wchodzi na grzbietową drogę, którą lasem oraz między rozrzuconymi zabudowaniami prowadzi aż do końca, czyli do złączenia z żółtym szlakiem. To około kilometrowy odcinek, na którym nie ma znacznych podejść, różnica wysokości jest znikoma, ale krótki spacer między zabudowaniami pozwala nam poczuć atmosferę góralskiego przysiółka.

Rogacz, przy którym łączą się szlaki znajduje się w miejscu zwanym „Kobyla Sałasz”, na części map ta nazwa oznaczone jest pop prostu miejsce bądź polana, a na niektórych mapach nazwa ta odnosi się do pobliskiej przełęczy.

  • nordic walking
  • z psem
  • konno
  • snowshoes
  • mountain bike
  • mountain hike
  • hike

Add your review

Login to add a review